Komunikacja miejska we Lwowie i okolicach

Portret użytkownika annaszczepanek
Dworzec Główny we Lwowie
Dworzec Główny we Lwowie - widok z peronu

Komunikacja miejska we Lwowie jest dobrze zorganizowana. Wszędzie można dotrzeć łatwo, szybko i niedrogo. Najdroższe bilety kosztują mniej niż złotówkę, a swego czasu cena ulgowego, studenckiego, przejazdu tramwajem wynosiła około 20 groszy (koniec roku 2010). Dzięki temu tym bardziej warto poruszać się lwowską komunikacją miejską. Zwłaszcza że gdzie jak nie w środkach transportu przyjrzeć można się ludziom, posłuchać języka i dostrzec kulturowe różnice?

Marszrutki

Egzotyczne dla nas nieco marszrutki sprawdzają się we Lwowie znakomicie. Są to niewielkie busiki, w których zawsze panuje tłok, ale mimo tego pasażerowie świetnie się w nich organizują. W pierwszym momencie zdziwienie może budzić obrazek dwóch hrywien wędrujących z rąk do rąk od końca marszrutki aż do jej kierowcy i potem wracającej w dokładnie ten sam sposób reszty, jednakże jest to jedyna metoda na uiszczenie opłaty. Grupie z dużymi plecakami bardzo ciężko jest zmieścić się do jednego pojazdu w godzinach szczytu (a te, wydaje się, są zawsze), dlatego znając numer marszrutki oraz przystanek końcowy, lepiej czasem się rozdzielić.  

Dzięki temu, że marszrutki to pojazdy małe i „zgrabnie” poruszają się po ulicy, wszędzie jest ich mnóstwo. Niepotrzebne nikomu są rozkłady jazdy, ponieważ na pojazd (zwłaszcza w centralnych częściach miasta) czeka się krótko. Warto umieć odczytać cyrylicę – nazwy przystanków zapisane są tylko za jej pomocą.

Marszrutki i autobusy do innych miast odjeżdżają z różnych dworców autobusowych. Chcąc udać się więc na wycieczkę poza granice Lwowa, dobrze zorientować się wcześniej, dokąd – na jaki dworzec – trzeba dotrzeć. Autobusy m.in. do granicy w Szegini odjeżdżają spod głównego lwowskiego dworca kolejowego.  


Trolejbusy i tramwaje

We Lwowie kursują również tramwaje i trolejbusy. Tych drugich jest mniej i jeżdżą na niewielu trasach, niemniej jednak warto pamiętać o ich istnieniu. Są najbardziej przestronne, a porównaniu z marszrutkami – luksusem jest w nich jechać (zwłaszcza z bagażem). Tramwaje łączą natomiast znakomicie dwa miejsca: Rynek z dworcem kolejowym (Lwów Główny znajduje się w sporym oddaleniu od Rynku; na piechotę z jednego na drugie idzie się długo) – tramwaje nr 1, 6, 9 oraz centrum miasta z Cmentarzem Łyczakowskim – tramwaj nr 7. Bilety kupić można u motorniczego.


Taksówki

Korzystanie z taksówki we Lwowie jest opłacalne przede wszystkim wtedy, kiedy zamówi ją miejscowy. Warto więc, jeśli to możliwe, poprosić o pomoc Lwowiaka, który jednocześnie ustali z taksówkarzem cenę przejazdu. Kiedy pokaże się, że jest się turystą i nie ustali kwoty przed kursem, wysokość stawki może zadziwiająco wzrosnąć.

Warto przy tym pamiętać, że organizacja ruchu we Lwowie jest dość specyficzna, dlatego też spiesząc się i wybierając taxi jako środek przemieszczenia na przykład na dworzec, dobrze jest mieć w zanadrzu większy zapas czasu.


Pociągi

Po samym Lwowie pociągami nie warto się przemieszczać, jednakże temat ten również warto znać. Przede wszystkim dlatego, że dla polskiego turysty ukraińskie pociągi to bajka. Nie chodzi o nowoczesność, bo takie nie są. Chodzi o cenę – to chyba najtańszy środek transportu i wygodę – dzięki szerokiemu rozstawowi torów jest w nich wiele miejsca. Nie mówiąc o pojazdach wyruszających na dłuższe trasy. W nich każdy wagon obsługiwany jest przez innego konduktora (który pomaga przy wyjściu, podaje bagaże itp.), na noc nawet w najtańszym typie wagonu dostaje się pościel i ręcznik (to w cenie biletu, np. plackartą 15 godzin na Krym za ok. 25 zł), a przez cały czas można zamówić u konduktora kawę, herbatę, wodę mineralną za zwyczajną niską cenę. Jeśli jesteś więc na Ukrainie i chcesz dojechać dokądś, a da się to zrobić za pomocą kolei, nawet się nie zastanawiaj!


Tekst i foto: Anna Szczepanek

Dodatkowe media
Zdjęcia: 
Marszrutki