Ostatnio w naszym przewodniku
Portret użytkownika annaszczepanek

Ślady polskości we Lwowie

Jadąc do miasta, które przez sześć stuleci znajdowało się w granicach naszego kraju, nietrudno natrafić na polskie ślady. Lwów pełen jest polskości. Gdzie jest jej najwięcej (o ile da się poddawać tę wartość graduacji)? Dokąd się udać, żeby zobaczyć, poczuć jej esencję?
Portret użytkownika annaszczepanek

Cmentarz Łyczakowski

Cmentarz Łyczakowski Niektóre nekropolie mają w sobie duszę – jakkolwiek dwuznacznie by to nie brzmiało kiedy mowa o cmentarzach, prawdy jest w tym stwierdzeniu wiele. Wystarczy wejść na Cmentarz Łyczakowski, aby przekonać się, że może mieć on duszę. I ma. Zadbali o nią zwłaszcza dawni kamieniarze, dla których stawianie grobowców było sztuką. To jedno z najstarszych tego typu miejsc w Europie, założone pod koniec XVIII wieku, dokładnie w roku 1786.
Portret użytkownika annaszczepanek

Komunikacja miejska we Lwowie i okolicach

Dworzec Główny we Lwowie Komunikacja miejska we Lwowie jest dobrze zorganizowana. Wszędzie można dotrzeć łatwo, szybko i niedrogo. Najdroższe bilety kosztują mniej niż złotówkę, a swego czasu cena ulgowego, studenckiego, przejazdu tramwajem wynosiła około 20 groszy (koniec roku 2010). Dzięki temu tym bardziej warto poruszać się lwowską komunikacją miejską. Zwłaszcza że gdzie jak nie w środkach transportu przyjrzeć można się ludziom, posłuchać języka i dostrzec kulturowe różnice?
Portret użytkownika annaszczepanek

Praktyczne porady dla jadących do Lwowa

Lwów Piękne zabytki, wspaniała atmosfera – we Lwowie ich nie zabraknie. Żeby cieszyć się tym miastem w pełni, warto pamiętać o kilku rzeczach. Bo jak organizować podróż, to od A do Z!
Portret użytkownika annaszczepanek

Lwów - wiadomości ogólne

Lwów Najpiękniejsze polskie miasto poza granicami kraju. Więcej – jeden z najważniejszych ośrodków politycznych, kulturalnych, który leżał na polskich ziemiach od roku 1340 aż do końca II wojny światowej. Co to za miejsce? Oczywiście Lwów. Z zabytkami, z niepowtarzalną atmosferą – taką, jakby kurz przysiadł na ulicach i nie chciał zostać z nich zamiecionym.